65. Gorolski Święto w Jabłonkowie. Potrwa do niedzieli

Gorolski Święto w Jabłonkowie | fot. www.gorolskiswieto.cz

Dziś dźwiękiem trombity rozpocznie się 65. Gorolski Święto. Potrwa przez trzy dni w Jabłonkowie. Tam trzeba być!

„Gorolski Święto“ to sztandarowy festiwal kulturalno-folklorystyczny, organizowany co roku w pierwszy weekend sierpnia przez Polaków mieszkających na Zaolziu. Dziś trombita Jana Czepca da sygnał do jego rozpoczęcia. Później nastąpi uroczyste przekazanie biesiadnikom kluczy do miasta i święto górali na trzy dni opanuje Jabłonków.

Wyjątkowa atmosfera, długoletnia tradycja i bogaty program sprawiły, że sława festiwalu sięga znacznie dalej niż Czechy, Polska i Słowacja. To międzynarodowe święto folkloru, podczas którego radosny, uroczysty nastrój udziela się wszystkim. Odkąd w 1991 roku impreza została połączona z polskim Tygodniem Kultury Beskidzkiej, na scenie w Lasku Miejskim prezentują się zespoły ludowe z całego świata.

„Gorolski Święto”, zwane jest potocznie „Gorolem”, swoją nazwę zawdzięcza polskiemu pisarzowi oraz folkloryście – Karolowi Piegzie. W cieszyńskiej gwarze „gorol” oznacza górala, dlatego festiwal znany jest pod nazwą dostosowaną do tamtejszego dialektu.

Korzenie imprezy sięgają do tradycyjnego Święta Gór jablunkowskich górali. Polscy aktywiści z Zaolzia postanowili wznowić obchody po II wojnie światowej. Zorganizowane przez nich festyny folklorystyczne w latach 1947-1948, odniosły ogromny sukces (specjalnie zamawiano dodatkowe pociągi) i zapoczątkowały kolejne edycje festiwalu. W przygotowanie pierwszej zaangażowanych było 21 osób, obecnie ta liczba idzie w setki. Niektórzy animatorzy festiwalu, to na Zaolziu legendarne postacie, takie jak: Władysław Niedoba (z pochodzenia góral i popularyzator polskiej kultury, założyciel Polskiej Sceny Teatru w Czeskim Cieszynie), gawędziarz Maciej Cieniała i poeta Władysław Młynek, dzięki któremu święto jest częścią TKB.

Pierwotnym zamierzeniem organizatorów była prezentacja folklorystycznych zespołów z okolicy Jabłonkowa oraz kultywowanie kultury mniejszości polskiej w Czechach. Później zaczęto zapraszać również zespoły z Czech, Moraw, Słowacji i Polski. Obecnie na imprezie występują zespoły z tak odległych zakątków świata jak: Chiny, Meksyk czy Indie. Uwagę widowni przyciągają nie tylko występy sceniczne. Co wieczór przy ogniskach odbywa się górolskie muzykowanie, czyli tzw. Muzykula.

Stałą atrakcją festiwalu są imprezy towarzyszące, podczas których można zobaczyć pokazy tradycyjnych wiejskich rzemiosł oraz rękodzielnictwa. Są one połączone z jarmarkiem rękodzieła i sztuki ludowej. Każdy może spróbować własnych sił w wyplataniu koszy, wyrabianiu kierpcy i glinianych dzbanów, tkaniu, haftowaniu czy przędzeniu wełny. Przykład można brać z mistrzów, którzy na stoiskach w stylu kolib góralskich pokazują swoje umiejętności. W pokazach rzemiosła i sztuki ludowej ,,Szikowne gorolski rynce” biorą udział: kowale, bednarze, stolarze, powroźnicy, garncarze, koszykarze, druciarze, piernikarze, wytwórcy dzwonków oraz tradycyjnych instrumentów muzycznych – gwizdawek, fujar i gajd.

Wyprażanego syra z hranolkami i knedlików na jarmarku się nie kupi, ale tradycyjne jadło zadowoli każdego smakosza. Organizatorzy w trosce o żołądki gości przygotowują tradycyjne jadło i napitki, takie jak pędzony pod strzechą miód pitny – miodula.

Festiwal urozmaicają też takie imprezy jak: seminarium etnograficzne poświęcone rzemiosłom i rękodzielnictwu „NIE JYNY Z NASZI DZICHTY”, rajd turystyczny „O kyrpce Macieja“, bieg przełajowy „O gliniany dzbanek mleka”, czy Świętogóralska Kawiarenka pod Pegazem, na której prezentowana jest twórczość regionalnych poetów.

Głównymi organizatorami imprezy są Polski Związek Kulturalno-Oświatowy (PZKO) oraz grupa folklorystyczna Gorol. Podczas organizacji pracuje wielu jablunkowskich górali. Wśród tysięcy widzów, wielu to Zaolziacy, którzy ściągają na festiwal z różnych stron świata. Dla nich to najlepsza okazja do spotkania.

– „Gorolski Święto” odwiedzam od dziecka. Jest to ogromna impreza z rodzinnym klimatem, gdzie co roku można podziwiać mnóstwo zespołów folklorystycznych, a oprócz tego spotkać dużo znajomych. Atmosfera jest po prostu niesamowita i co rok trzeba tam wracać!- mówi Anna Niedobova z Mostów koło Jabłonkowa.

Dziś o 18.00 rozpoczną się występy zespołów w ramach przeglądu „Pójczie haw gazdowie”. Po nim koncert „Był tu jedyn gajdosziczek” zespołu Trebunie-Tutki. Główne uroczystości organizowane są w niedzielę. Na rynku w Jabłonkowie odbędzie się koncert galowy, a w południe do Lasku Miejskiego wyruszy barwny korowód zespołów, które biorą udział w imprezie. Towarzyszyć mu będą wozy alegoryczne, czyli tradycyjne wozy z końmi, na których członkowie PZKO przedstawią scenki z życia miejscowych Polaków na wsi.

Program dostępny jest na stronie:  http://www.gorolskiswieto.cz/

[Ewa Gajewska]

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2019 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress