10 „czeskich” książek dla początkujących. Subiektywny wybór Anny Gnot

Pavel Trojan i Mariusz Szczygieł podczas spotkania w Cieszynie. Najpopularniejsza książka dyżurnego polskiego czechofila znalazła się na naszej liście 10 „czeskich” lektur dla początkujących | fot. łg

Jak przyjemnie jest opowiedzieć o swoich ulubionych czeskich tekstach. Sytuacja nabiera smaczku, kiedy takie zestawienie podporządkować się musi idei wskazania tych tekstów, które mogłyby stanowić pomoc dla początkujących pasjonatów czeskiej kultury. W zestawieniu swoim najdalej sięgam do lat 30-tych XX wieku, ponieważ nie chodzi tu o przewodnik po historii literatury, ale o znalezienie pewnego rodzaju algorytmu czeskiej mentalności dla tego szczególnego rodzaju obcokrajowców, jakim są Polacy. Oto jest to, co na tę okoliczność proponuję.

 

1. „Kim są Czesi?” Jan Patočka – na to zasadnicze, podstawowe i fundamentalne pytanie w tym kontekście otrzymujemy odpowiedź. Jest nim esej czeskiego fenomenologa i jednego z pierwszych sygnatariuszy Karty 77 Jana Patočki. Tekst powstał w krytycznym dla Czechów momencie historycznym, kiedy zryw Praskiej Wiosny zdawał się być zamkniętym rozdziałem, a czasy normalizacji stawały się codziennością, światło dzienne ujrzał dopiero po Aksamitnej Rewolucji. Dla amatora kultury czeskiej „Kim są Czesi?” jest tekstem stanowiącym wprowadzenie w kulturę czeską nawet więcej niż wystarczające. Czytelnik nie tylko zostanie wprowadzony w zawiłości historii czeskich ziem, ale dowie się również o jej spektakularnych wzlotach i upadkach. Jeśli ktokolwiek, kto może chciałby zgłębić tę tematykę, ale wciąż ma wątpliwości, sięgnie po esej Jana Patočki, otrzyma na zadane w tytule pytanie odpowiedź rzetelną i inspirującą.

2. „Przypadki inżyniera ludzkich dusz” Josef Škvorecký – mówienie o tej powieści epicka to zbyt mało, to wręcz obraźliwe. Polscy Czytelnicy mogą uważać się za szczęśliwców, ponieważ od kilku lat mają oni dostęp do tłumaczenie tego eposu autorstwa Josefa Škvoreckiego. Powieść stanowi kontynuację losów ulubionego bohatera pisarza – Daniego Smiřickiego – który jest nikim innym jak literackim alter ego ulubionego czeskiego kpiarza. Przypadki… można bez najmniejszych wątpliwości określić mianem Odysei na miarę XX wieku, na miarę naszej (Środkowej?) części Europy. Zapominając jednak na chwilę o kontekście historycznym, ta monumentalna powieść Škvoreckiego jest kolejnym krokiem na drodze rozwoju jego bohatera Daniego, którego ironiczny, sarkastyczny czy chwilami wręcz kpiący ton zostaje brawurowo przełamany polifonicznością narracji.

3. „Zbyt głośna samotność” Bohumil Hrabal – tekstów Bohumila Hrabala w tego typu zestawieniu powinno pojawić się zdecydowanie kilka, ale czeska literatura to nie tylko Hrabal. Wybrałam „Zbyt głośną samotność”, ponieważ niewielu jest bohaterów literackich, którzy nie mówiąc praktycznie nic, mówią tak wiele. Oto jest Romeo bez Julii, ale takiego love story głównego bohatera nie powstydził by się sam Szekspir. Czytając ten utwór należy pamiętać, że Hrabal nie prezentuje zdegradowanego intelektualisty, rozczarowanego komunistycznymi ideami, który spadł z niewiadomo jak wysokiego piedestału po Praskiej Wiośnie i inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Haňťa jest człowiekiem, dla którego piwnica składu makulatury jest tym właściwym miejscem, który roni szczere łzy nad niszczejącymi w deszczu książkami, z których spływa strużkami złota farba drukarska… Wymieniać można długo, ale jedno powiedzieć należy z całą stanowczością – w swojej wyjątkowości Haňťa jest jednym z najbardziej uniwersalnych bohaterów literackich Hrabala.

4. „Żart” Milan Kundera – Polakom, którzy niechęć do Rosji wypijają razem z mlekiem matki, trudno jest zrozumieć fakt, iż można było zaufać komunistom na taką skalę jak miało to miejsce w Czechosłowacji. Trudno mi stwierdzić, czy dziś w Republice Czeskiej podobne wątpliwości są podnoszone, ale wybrana przeze mnie powieść Kundery obnaża proces otwierania przez Czechów oczu na fakt, iż nie tędy droga… Jednak, jak to bywa w przypadku Kundery, nie jest to otwarcie oczu jednowymiarowe, proste, bezbolesne i z happy endem. Utwór ten ukazuje w sposób wręcz okrutny, jak bolesne było dojrzewanie do komunizmu, albo raczej antykomunizmu, przeciętnego Czecha. Tu właśnie skrywa najbrutalniejsza drwina Kundery – smutnego boga – Czesi reagują na tę Wielką Historię dopiero wtedy, gdy ta nadepnie im na odcisk. Dlatego też „Żart”, podobnie jak „Zbyt głośna samotność”, nie pozostaje na poziomie partykularnej historii, ale tej uniwersalnej.

5. „Gottland” Mariusz Szczygieł – prędzej czy później Szczygieł musiał się tu pojawić. Nie traktuję tego teksu ani jako punktu wyjścia, ani dojścia (jakkolwiek to brzmi), ale raczej jako przystanek w trakcie Polaka podróży czeskich. Jest to lektura inspirująca, odkrywcza, ale w żadnym wypadku nie można wpadać w jej pułapkę. Co mam na myśli? Konfrontację, konfrontację i jeszcze raz konfrontację. „Gottland” zabierz ze sobą do plecaka jadąc do Zlina czy wspinając się na Leteną, usiądź w knajpie, przy piwie i konfrontuj to, co masz przed sobą z tym, co proponuje Ci Mariusz Szczygieł. Jeśli po takiej lekturze nie czujesz niedosytu, znaczy to, że jest w tobie jeszcze za mało czechofila (albo czeskiego piwa). Jeśli natomiast coś zaczyna Cię gryźć, przeszkadzać, gnieść w trakcie czytania – jesteś na dobrej drodze.

6. „Niebo pod Berlinem” Jaroslav Rudiš – osobiście za Rudišem nie przepadam, ale pisarz ten ma w sobie coś intrygującego… Cokolwiek to jest, zazwyczaj odnajdziemy to bardzo szybko na kartach jego powieści – muzyka, fascynacja wszystkim tym, co porusza się po szynach itp. Rudiš odsłania swoje karty trochę jak magik, który tłumaczy na czym polegają jego sztuczki, ale czy w tym przypadku nie za wcześnie na to… Właśnie to jest w nim najbardziej denerwujące, jest za prosto postmodernistyczny i to już od pierwszej swojej powieści – „Niebo pod Berlinem”. Z drugiej jednak strony jest jednym z najchętniej przekładanych na język polski współczesnych pisarzy czeskich, dlatego warto od „Nieba…” rozpocząć swoją przygodę z Rudišem i jego pokręconymi ścieżkami trafić na projekty zdecydowanie ciekawsze, jak na przykład „Alois Nebel.”

7. „Historia Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa” Jaroslav Hašek – czy jest jeszcze w naszej części Europy ktoś, ktokolwiek, kto nie wiedziałby kim jest dzielny wojak Švejk? Chyba nie, ale czy oznacza to, że postać ta trafia do nas, również dzisiaj, tak jak powinna? Przyczepiona do niej łatka literackiej klasyki wcale sprawy nie ułatwia, wręcz przeciwnie, z góry skazuje Švejka na banalizację we współczesnej recepcji czytelniczej. Ot, poczciwy idiota, niewybredny humor, trochę historii. Dlatego dziś do zrozumienia Švejka należy poszukiwać innych dróg, jedną z nich może być, nie musi, ale może lektura „Historii Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa”, czyli historia jednej z licznych haškovskich mistyfikacji. Ten tekst może pomóc nastawić się na lekturę Przygód dzielnego wojaka…, zrozumieć satyrę uprawianą przez Haška i, o zgrozo, dostrzec, że nie tak bardzo straciła ona na swojej świeżości, nawet jeśli powstała już ponad sto lat temu.

8. „Inwazja jaszczurów” Karel Čapek – zawrotną furorę robią dziś filmy, seriale, komiksy czy powieści o wszelkich możliwych wariantach zombie-apokalipsy. A gdyby tak zamiast chodzących trupów wykorzystać inteligentne jaszczury, które terroryzują ludzkość wysadzaniem w powietrze kolejnych kontynentów… Hmm, brzmi znajomo, ponieważ scenariusz taki stworzył już w latach 30-tych Karel Čapek, jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy, pisarzy czechosłowackich okresu międzywojennego. W tamtym czasie powieść była traktowana jako alegoria grożącego Europie widma faszyzmu, chociaż można ją odnieść do każdego możliwego rodzaju totalitaryzmu. Tak otwarta wtedy krytyka europejskiej sytuacji politycznej najprawdopodobniej zamknęła Čapkowi drogę do Nagrody Nobla, ale jest to jeszcze jedna pozycja, która utrwala w przekonaniu o uniwersalnym charakterze czeskiego spojrzenia na świat i drzemiące w nim zagrożenia.

9. „Pan Theodor Mundstock” Ladislav Fuks – po pierwszej lekturze tej powieści wracając do domu, nie wiedziałam czy mam płakać śmiejąc się czy śmiać przez łzy. „Pan Theodor…” był późnym debiutem Ladislava Fuksa, pisarza tworzącego na krawędzi tego, co swoją twórczością wyrazić chciał, a nie mógł otwarcie. Twórczość Fuksa jest pełna napięcia i szalenie bogata w znaczenia, a „Pan Theodor Mundstock” jest powieścią stanowiącą przykład tego pisarstwa, w którym Fuks obnaża wszelkie trudności i niemożliwości pisania o Holokauście. Jest to tragedia dokładnie przestudiowana i rozebrana na czynniki pierwsze, bez zbędnego patosu, za to budząca strach i grozę, kiedy podążamy za bohaterem w jego przygotowaniach do ostatecznej podróży. W ich trakcie nie zatraci on siebie, ale czy otrzyma za to sprawiedliwą nagrodę?

10. „Tchórze” Josef Škvorecký– epicka ballada o końcu wojny, o chłopcu, Danym Smiřickim, który nie chciał dorosnąć i utknął w Nibylandii, której nazwę zmieniono na Kostelec. O zakazanym jazzie i nazbyt ludzkim obrazie radzieckiego wojaka-oswobodziciela. Taka powieść bynajmniej nie ułatwiła Škvoreckiemu kariery w rodzimej Czechosłowacji, ale jej wydanie było jedną z oznak zbliżającej się odwilży w czeskiej kulturze. Zatem mamy obraz końca wojny trochę inny niż ten, do którego przywykliśmy, bez gonienia partyzantów po lasach, ale za to z odkurzaniem czechosłowackich flag ukrywanych przez całą wojnę i oczekiwaniem na odpowiedni moment na ich wywieszenie, za zemstą na zatrzymanych niemieckich żołnierzach wykonaną bardziej ‘na gorąco’ niż ‘na zimno’. Przede wszystkim jest to jednak utwór o marzeniach i pasjach, które z końca wojny, widzianej drobnomieszczańskimi oczami, czynią niezwykłą przygodę.

[Anna Gnot]

Autorka jest absolwentką bohemistyki Uniwersytetu Opolskiego. Obecnie przygotowuje doktorat z zakresu literaturoznawstwa na Wydziale Filologicznym tej uczelni.

 

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress