Teraz, z perspektywy czasu, raczej bym Niemców unikał – mówi czeski trener Michal Bílek.
Czuje pan satysfakcję?
Michal Bílek: Już mnie pan o to pytał, kiedy przed rokiem przedostaliśmy się przez eliminacje. Cieszę się, że idziemy dalej. Wiem, że fani reagują na mnie negatywnie, jednak ten stan rzeczy trwa dosyć długo i przestałem już na to reagować. Cieszę się z drużyny, to jest dla mnie ważne.
Jak daleko chce pan zajść w mistrzostwach?
Głównym celem było wyjście z grupy. Wygraliśmy, nikt się tego nie spodziewał. Teraz gra toczy się o medal. I my go chcemy.
Przed rozpoczęciem turnieju życzył pan sobie w ćwierćfinale Niemców. Chciał pan dać im nauczkę. To nadal aktualne?
Prawdą jest, że tak to sobie wymarzyłem. Ale teraz, z perspektywy czasu, raczej bym Niemców unikał.
Zaskoczyło pana, że razem z wami awansowała Grecja?
Zdecydowanie. Kiedy Rosjanie pokonali nas 4:1, mówili, że grają o medal. Teraz jadą do domu. Jest to ogromnym zaskoczeniem. Nikt nie wyobrażał sobie, że nie awansują. Grecy pokazali swoją siłę i to, jakiego przeciwnika pokonaliśmy.
Z Rosją przegraliście, pokonaliście Greków i Polaków. Które ze spotkań było najtrudniejsze?
Najtrudniejsza była sytuacja po pierwszym meczu. Przegraliśmy znacząca, na dodatek w dosyć nieprzyjemny sposób. Teraz jednak jestem tylko pozytywnej myśli. Jesteśmy zadowoleni z tego, w jaki sposób rozegraliśmy mecz z Polską. Pokazaliśmy ogromny potencjał, zagraliśmy dobrze i pokazali grę na wysokim poziomie.
[tłumaczenie Anna Musioł]
To fragment wywiadu zamieszczonego na portalu www.idnes.cz.
Po meczu powiedzieli także:
Michal Kadlec (obrońca): „ Zrobiłem to, co do dobrego obrońcy należy. Skreślano nas po pierwszym spotkaniu z Rosją, Grecję natomiast po meczu z nami. W efekcie awansowały obie drużyny. Jest to niesamowite, dla takich chwil gramy. Drużyna, która w pierwszym spotkaniu strzeliła 4 gole, w efekcie odpadła. Gdyby nam ktoś po porażce z Rosją powiedział, że wyjdziemy z grupy i awansujemy do ćwierćfinału z pierwszego miejsca, to bym się postukał po czole”.
Petr Čech (bramkarz): „ Zasłużyliśmy sobie na to. Okazało się, że pierwsze spotkanie nie jest decydującym. Rosjanie swoje pierwsze spotkanie wygrali, a teraz wracają do domu, przy czym my awansujemy. Na pochwałę zasługuje cała drużyna”.
Petr Jiráček (napastnik, zdobywca gola): „Biegłem przez całe boisko. Jak byłem rozpędzony, wiedziałem, że jeśli piłkę zablokuję, to obronie przy tej prędkości trudno będzie zmienić kierunek. Wyszło to wspaniale”.
A tak jest w szatni czeskiej reprezentacji: