75. rocznica podpisania układu monachijskiego

Od lewej: Neville Chamberlain, Édouard Daladier, Adolf Hitler i Benito Mussolini – sygnatariusze układu monachijskiego. Z prawej Galeazzo Ciano, 29 września 1938 | fot. Bundesarchiv, Bild 183-R69173

30 września 1938 roku doszło do podpisania przez Wielką Brytanię, Francję, Niemcy i Włochy układu monachijskiego. Ustalenia porozumienia zawartego podczas konferencji w Monachium, dotyczyły terytorium i suwerenności Czechosłowacji. Na mocy układu wojska niemieckie wkroczyły 1 października na teren czeskich Sudetów, a obszar zamieszkały przez 800 tysięcy Czechów znalazł się w granicach Rzeszy. W weekendowym wydaniu dziennika „DNES”, Lubosz Palata analizuje, czy do porażki Czechosłowacji nie przyczyniły się złe stosunki z Polską.

Podczas zjazdu NSDAP, 12 września 1938 roku, Adolf Hitler zapowiedział, że Niemcy będą zmierzały do odzyskania ziem zamieszkałych przez ludność niemiecką, które po I wojnie światowej znalazły się w granicach powstałej Czechosłowacji. Po tym oświadczeniu Wielka Brytania i Francja zaczęły naciskać na władze młodego państwa, aby wyraziły zgodę na przekazanie Niemcom terenów, gdzie ludność ta stanowiła większość. Miało to uchronić Europę przed wybuchem kolejnego konfliktu zbrojnego. Czechosłowacja została zmuszona do ustąpienia swoich zachodnich i północnych terytoriów przygranicznych na rzecz hitlerowskich Niemiec.

Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch – Neville Chamberlain, Edouard Daladier, Adolf Hitler i Benito Mussolini, spotkali się 29 września 1938 w Monachium i bez udziału przedstawicieli Czechosłowacji zadecydowali o przyłączeniu do Niemiec Kraju Sudeckiego na pograniczu czesko-niemieckim. Do III Rzeszy włączono w sumie 29 tys. km kw, wykrojonych z Czech, Moraw i Śląska Cieszyńskiego, co stanowiło prawie 40 proc. ich powierzchni. Wśród 3 mln mieszkańców, większość stanowiła ludność niemiecka. W praktyce umowa doprowadziła do całkowitego podporządkowania państwa czechosłowackiego hitlerowskim Niemcom.

Lubosz Palata na łamach dziennika „DNES” analizuje, czy doszłoby do podpisania układu, gdyby Polacy byli sojusznikami Czechosłowacji i dlaczego nimi nie byli. 24 września na zamku w Krakowie odbyła się tajna konferencja polskich i czechosłowackich dyplomatów. Po dziesięciu latach przerwanych stosunków dyplomatycznych z Pragą, doszło do ich poprawy. Zostało podpisane porozumienie, które przeszło do historii jako Pakt Benesz-Mościcki. „Głównym bohaterem ocieplenia stosunków polsko-czeskich, obok pierwszego powojennego premiera Ignacego Paderewskiego, dawnego przyjaciela T.G. Masaryka, został polski prezydent Ignacy Mościcki, który rozumiał niebezpieczeństwo, które zagraża krajowi ze strony Niemiec” – pisze Palata. Strona czeska na tydzień przed Monachium zaoferowała Polsce ustępstwa na Zaolziu, ale było już za późno. Hitler zaproponował więcej. W dniu podpisania układu, Polska przy wystosowaniu noty dyplomatycznej zażądała od rządu Czechosłowacji pokojowego przekazania Zaolzia. 2 października 1938 zostało ono włączone do Polski, a polskie wojsko wkroczyło na tereny przygraniczne.

Cały artykuł dostępny jest na stronie: http://www.mesto-bohumin.cz/cz/zpravodajstvi/novinove-clanky/28457-mnichov-by-nebyl-mit-polske-spojence.html

[eg]

Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress