Przed telewizorem [28 marca – 3 kwietnia]. Czego nie wolno przegapić

Kadr z czeskiego serialu kryminalnego „Na tropie prawdy” | fot. materiał prasowy

Tego nie można było przegapić… a jednak. Dla każdego wielbiciela XI muzy, różnica pomiędzy kanałami TVP 1 HD i TVP HD powinna być oczywista. Niestety tak nie jest i tym chyba tylko należy tłumaczyć fatalne przeoczenie z ubiegłego tygodnia, kiedy to właśnie na kanale TVP HD rozpoczęto emisję siedmioodcinkowego czeskiego serialu kryminalnego „Na tropie prawdy” (oryginalny tytuł „Clona”). Kolejny, drugi odcinek , wydaje się być głównym wydarzeniem najbliższego tygodnia.

Niedziela, 29 marca

Niedzielę otwiera powtórka – niedawno w tym miejscu omawianego – „Oliviera Twista”, widzianego oczyma Romana Polańskiego. Chętni mają okazję jeszcze raz podziwiać profesjonalizm i techniczną sprawność czeskiej fabryki snów, która dla potrzeb filmu w barrandowskim studio wyczarowała XIX-wieczny Londyn (Canal + film, godz. 10:45).

Roman, młody chłopak, którego marzenia o zostaniu operatorem filmowym zderzyły się z realiami twardej procedury egzaminacyjnej w szkole filmowej, przystaje na odbycie stażu zorganizowanego mu przez ojca, policjanta drogówki. Zostaje fotografem policyjnym towarzyszącym ojcu w ekipie wypadkowej. Jednak już w czasie jednej z pierwszych wspólnych interwencji, ojciec ginie, na oczach syna, pod kołami rozpędzonego samochodu. Samochód znika bez śladu, a w głowie syna rodzi się podejrzenie, że nie był to zwykły wypadek. Próba rozpoczęcia śledztwa na własną rękę nie kończy się najlepiej, jednak specjalna ekipa prowadząca dochodzenie postanawia skorzystać z jego fachowych umiejętności. Co będzie dalej – zobaczymy wieczorem. Naprawdę warto! „Na tropie prawdy” (Clona) serial z 2014 roku w reżyserii Tomáša Řehořka (TVP HD, godz. 21:25, powtórka we wtorek, godz. 23:00).

Środa, 1 kwietnia

O 16:50 niestrudzony FilmBox, po raz kolejny powtarza „Nieustraszonych Braci Grimm”. Praga rzeczywiście jest urocza i trudno od jej panoram odwlec oko, ale jeśli bym miał po raz kolejny oglądać ten obraz Terry’ego Gilliama, to szczerze przyznam, że raczej dla grającej w nim Moniki Bellucci. No ale, co kto lubi…

Czwartek, 2 kwietnia

Po raz kolejny będziemy mogli obejrzeć Miloša Formana w roli dla niego nietypowej, bo w roli aktora. Tym razem w świetnej komedii z 2000 roku, „Zakazany owoc” (Keeping the faith), będącej debiutem aktora Edwarda Nortona, ostatnio nominowanego do Oscara za rolę drugoplanową w „Birdmanie”. Dwaj szkolni kumple spotykają po latach koleżankę z dzieciństwa, która rozpala w ich sercach burzę. Rzadko, ale jednak się zdarza, mógłby ktoś powiedzieć, ale co powiedziałby na to, że jeden z przyjaciół jest katolickim księdzem, a drugi rabinem, a wspólna koleżanka bynajmniej nie jest żydówką? Inteligentne dialogi utrzymane w allenowskich klimatach i zaskakujące pointy sprawiają, że warto ten film obejrzeć – nie tylko po to, aby sprawdzić, czy reżyseria Nortona dorównuje aktorstwu Formana (HBO, godz. 18:00, powtórka piątek, godz. 9:20).

 [Wojciech Wróblewski]

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress