Przed telewizorem [14-20 marca]. Czego nie wolno przegapić

„Duchy Goi” w reżyserii Miloša Formana to – naszym zdaniem – najciekawsza telewizyjna propozycja nadchodzącego tygodnia | fot. materiały prasowe

Nadchodzący telewizyjny tydzień nie będzie zbyt bogaty w dokonania filmowe naszych południowych sąsiadów, a do tego stać będzie pod znakiem powtórek. Jednak bez wątpienia jego główną ozdobą będą „Duchy Goi” starego czeskiego mistrza Miloša Formana.

Niedziela, 15 marca

Jeszcze kiedy był studentem w komunistycznej Czechosłowacji fascynowały Formana podobieństwa pomiędzy komunistycznym reżimem i Świętą Inkwizycją. Dopiero po latach pomysł ten stał się realny. Powrócił do niego przy okazji swej wizyty w Madrycie, w trakcie której wraz z producentem Saulem Zaentzem uczestniczył w promocji swojego „Amadeusza”. Zaentzowi pomysł zapadł w pamięć i w efekcie, po latach, w 2006 roku, powstały „Duchy Goi”, które będziemy mieli przyjemność obejrzeć.

„To, co fascynowało mnie w tym konkretnym okresie historii, to wszechobecne paradoksy i ciągłe zmiany, które przypominały mi czasy, w których ja żyłem: najpierw demokrację, potem okupację, komunizm, moment demokracji i ponowny nawrót komunizmu. Sytuacja w Hiszpanii na początku XIX w. była bardzo podobna. Król Karol reprezentował starą gwardię, kiedy pojawił się Napoleon, którego armia niosła postęp, ideały i wartości Francuskiej Rewolucji. Czyż nie przypomina to armii sowieckiej, niosącej „wolność” dla Czechosłowacji? Zamiast prawdziwego wyzwolenia Hiszpanii, Napoleon posadził na tronie swojego brata, który rządził Hiszpanią do przybycia Brytyjczyków, którzy przywrócili hiszpańską monarchię” – wspomina reżyser w związku z pracą nad „Duchami Goi” (ale kino+, godz. 15:45).

Tego samego dnia będziemy mogli obejrzeć omawiany w tym miejscu już wcześniej film zatytułowany „Tristan i Izolda”, superprodukcję Kevina Reynoldsa z 2006 roku, w pięknych – jak zawsze – praskich plenerach (Filmbox, godz. 18:40).

Wtorek, 17 marca

Kolejna powtórka to „Nieustraszeni Bracia Grimm” Terry’ego Gilliama, w których z Pragą w tle będziemy mogli podziwiać piękną jak ona Monikę Bellucci. Obie, kiedy były jeszcze o 9 lat młodsze (FilmBox, godz. 17:00).

Tego samego dnia coś mocno nietypowego. „Doom” to film, do którego inspiracją stała się kultowa gra komputerowa o tej samej nazwie. Jej przeniesienia na ekran podjął się w 2005 roku absolwent łódzkiej filmówki, lepiej znany ze swych dokonań jako ceniony w Hollywood operator, Andrzej Bartkowiak. Film w całości powstał w Pradze, choć tym razem nie dla jej wspaniałych plenerów, których w filmie nie uświadczysz za grosz. Film podobno da się oglądać, jak twierdzą nawet bardzo wybredni amatorzy tego typu wrażeń, do których jednak, szczerze przyznam, nie należę (TVP1 godz. 23:00).

 

Czwartek, 19 marca

Powtórki kończy komediodramat „Wacław” (Václav) z 2007 roku (reż. Jiří Vejdělek) ze wspaniałą rolą świetnego czeskiego aktora Ivan Trojana. Przez wielu uznawaną za jego najlepszą. Film rysuje czeską wieś wraz z szerokim wachlarzem postaw wobec miejscowego nieudacznika i outsidera, tytułowego Wacława (TVP Kultura, godz. 13:55).

[Wojciech Wróblewski]

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress