Nagonka na polską żywność wciąż trwa

Portal Aktuálnĕ.cz analizuje, czy czeskie produkty są faktycznie lepsze od polskich| fot. Aktuálnĕ.cz

Wczoraj (10.04) na portalu Aktuálnĕ.cz ukazał się artykuł Tomáša Fránka, dotyczący polskiej żywności importowanej przez Czechów. Autor zadaje pytanie, czy afera dotycząca jakości produktów poparta jest wiarygodnymi argumentami, czy też jest zabiegiem, mającym na celu usunięcie z rynku konkurencji.

Fránek w swoim artykule odwołuje się do wyników kontroli czeskiej Państwowej Inspekcji Rolnictwa i Bezpieczeństwa Żywności z ostatnich 12 miesięcy. W analizie wzięto pod uwagę sześć produktów polskich i czeskich firm, które sprzedawane są w czeskich sklepach – czekoladę, kawę, herbatę, napoje bezalkoholowe, przetwory warzywne oraz pieczywo. Według badań wśród żywności czeskiej słabą jakością wykazało się 14, 5 % przebadanych produktów, a w polskiej 24,1%. Jeśli chodzi o napoje bezalkoholowe złą jakość ma 38, 6% produktów polskich, czeskich 13,5%.  Polskie produkty czekoladowe okazały się 14% gorsze od czeskich. Wśród przetworów warzywnych różnica wynosi 21%, pieczywa 10%, a kawy i herbaty 17%.

W sklepach czeskich i morawskich produkty spożywcze pochodzenia polskiego stanowią 16%. To ponad cztery razy więcej niż przed 12 laty.

Zabieg mający pokonać polskich konkurentów?

Autor przytacza przykład Niemiec, w których z roku na rok pojawia się coraz więcej produktów polskich, ale nie słychać tam głosów niezadowolenia, tak jak się to dzieje w Czechach i na Słowacji.

Czesi często sugerują się faktem, że na polskim rynku spożywczym jest bardzo dużo produktów, co powoduje dużą konkurencję cenową, która wpływa na ich jakość.

Komentarze internautów

Pod artykułem powstała żywa dyskusja. Głosy są podzielone. Pojawiają się komentarze, sugerujące, że artykuł jest tendencyjny. Jak pisze jeden z internautów: „Najsprawiedliwiej byłoby przeprowadzić kontrolę także w Polsce. Mogłoby z niej wyniknąć, że a) Polacy faktycznie produkują straszne świństwa, b) Polska żywność w Polsce jest w porządku, a gorsze produkty przywozi się tylko do nas, do Czech. Oba fakty miałyby jednak oczywiste skutki”. Wiele było komentarzy, które mówiły o tym, że za jakość żywności odpowiedzialni są handlowcy, którzy bezkrytycznie przyjmują tanie produkty, kierowani chęcią zysku, a także klienci, którzy je wybierają. Oto wypowiedź jednej z komentujących: „Ja bym w to nie mieszała nacjonalizmu, ale wydaje mi się niepotrzebne kupowanie importowanej żywności, skoro można kupić produkty od rodzimych producentów, wspierając tym samym gospodarkę lokalną. Zgadzam się z tym, że za jakość powinni odpowiadać importerzy i kontrolować to, co sprowadzają na rynek”. Pojawiły się także opinie krytykujące żywność czeską: „To jest tak jak z tasiemcem, który stał się ostatnio dużym problemem u nas. A przecież mięso, które jest przyczyną, nie pochodziło z Polski.”

[Aleksandra Dziewa]

 

Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress