Myślisz o karierze? Ucz się słowackiego

Kariera z językiem słowackim

Język słowacki to spory atut na rynku pracy | fot. Life of Pix

Wśród polskich przedsiębiorców wzrasta zainteresowanie rynkiem słowackim. Firmy szukają specjalistów znających język słowacki.

– Nietrudno zauważyć, iż w ostatnich latach wzrosła popularność języków słowiańskich. Częściowo jest to podyktowane dynamiką rynku pracy. Prawdą jest, iż znajomość języka słowackiego stanowi atut na rynku pracy, chociaż nie jest to już język niszowy. Nasi klienci to głównie duże firmy międzynarodowe z zagranicznym kapitałem, a w przypadku centrów usług wspólnych znajomość języków mniej popularnych zawsze działa na korzyść kandydata – tłumaczy Izabela Gajewska z agencji rekrutacyjnej Grafton. Jak sprawa wygląda w praktyce? Niewykwalifikowany pracownik centrum finansowego zajmujący się obsługą klienta w języku słowackim może liczyć na zarobki rzędu 3500- 4200 PLN brutto. Do tej sumy trzeba jeszcze doliczyć dodatek językowy, który oferuje większość pracodawców. Jest to kwota oscylująca w granicach 400-800 PLN. Warto wspomnieć, że jest to profil kandydata posługującego się językiem w stopniu komunikatywnym.

Język słowacki dobry na start

Zdecydowanie największe zainteresowanie kandydatami z biegłą znajomością języka słowackiego możemy zaobserwować w firmach typu Shared Services Center lub Business Process Outsourcing. To duże międzynarodowe firmy, które optymalizują swoje koszty przenosząc procesy biznesowe do mniejszych państw (głównie w Europie Wschodniej). – Dzięki temu na rynku polskim w krótkim czasie pojawiają się nowe możliwości rozwoju, nie tylko dla specjalistów, ale również dla absolwentów szkół wyższych będących na początku kariery zawodowej. Praca w firmach tego typu opiera się głownie na świadczeniu wsparcia w obszarze obsługi klientów – mówi Aleksandra Toczyska, ekspertka firmy Antal SSC/BPO.

A może przeprowadzka na Słowację?

Znasz język słowacki i jesteś otwarty na przeprowadzkę na Słowację? Twoje możliwości są jeszcze większe. – Słowacja stała się nieformalnym rajem podatkowym dla polskiego przedsiębiorcy. Bliskość kulturowa naszych krajów oraz ogólnie przyjazna atmosfera dla biznesu sprawia, że coraz więcej polskich firm decyduje się na przeniesienie lub otwarcie oddziałów na Słowacji – tłumaczy Łukasz Mazur, prezes ECDDP. To spółka, która jeden ze swoich oddziałów ma właśnie w Bratysławie. Również eksperci Instytutu im. Adama Smitha przewidują, iż zainteresowanie rynkiem słowackim będzie w najbliższych latach wzrastać. Ta sama tendencja dotyczy także zapotrzebowania kadr posługujących się językiem słowackim. Adam Granc, przedstawiciel jednej z polskich firm w Bratysławie, wyjaśnia, że jako pracownik administracyjny posługujący się językiem słowackim w stopniu komunikatywnym od początku mógł liczyć na lepsze warunki finansowe niż na podobnym stanowisku w rodzinnym Poznaniu. – Zakres obowiązków pozostał w zasadzie bez zmian, wynagrodzenie wzrosło natomiast na samym początku o niemal 700 PLN. Dodatkowo w pierwszym okresie pracy miałem do dyspozycji mieszkanie służbowe oraz dodatek do nauki języka. W moim przypadku decyzja o relokacji nie była trudna – mówi Granc.

Maria chciała przeczytać Andruškę w oryginale

Oczywiście nie każda decyzja o podjęciu nauki języka słowackiego poprzedzona jest dogłębną analizą rynku pracy. Często jest to wynik pasji, zainteresowania Słowacją lub po prostu chęcią poznania nowego języka. – Wiedziałam, że na pewno chcę studiować filologię słowiańską, nie byłam natomiast pewna, który język stanie się moją domeną. O wyborze zdecydowała ostatecznie chęć czytania Peter Andruški – śmieje się Maria, absolwentka slawistyki z Lublina. Swoje życie zawodowe związała z całkiem inną dziedziną, ale podkreśla, że nauka języka słowackiego była dla niej bardzo przyjemna. Z pewnością dużo łatwiejsza, niż wieloletnie zmagania z językiem niemieckim, którego – jak sama twierdzi – nie udało jej się opanować do dziś. Od dwóch lat prowadzi również korepetycje z języka słowackiego i przyznaje, że nie narzeka na brak zainteresowania, chociaż na początku była sceptyczna. – Od listopada pracuję z dwunastolatkiem, który – ku zaskoczeniu rodziców – postanowił, że zamiast francuskiego, nauczy się właśnie słowackiego. To bardzo budujący dla slawisty dowód, że Słowacja staje się w końcu czymś więcej, niż fajnym miejscem na wypad na narty i napicie się dobrego piwa – mówi absolwentka slawistyki.

Słowackiego uczą się też prawnicy i lekarze

– Od kilku lat obserwujemy, że zainteresowanie nauką języka słowackiego stale rośnie. Przyzwyczailiśmy się, że na kursy uczęszczają osoby pragnące zdobyć pracę w międzynarodowej korporacji lub turyści, wielcy miłośnicy słowackiej przyrody, ale cieszy nas, że słowacki staje się atrakcyjny dla prawników, lekarzy i urzędników. Podejrzewam, że wszyscy oni wykorzystują znajomość języka w celach zawodowych. Ponadto bardzo cieszy, że coraz poważniej do swojej działalności podchodzą polscy przedsiębiorcy. Plany zdobywania kolejnych rynków zbytu zaczyna się dziś od poznania języka i kultury kraju. Poprawna komunikacja jest w biznesie niezwykle ważna – mówi mieszkająca w Krakowie Słowaczka Lydia Ostrowska ze szkoły AhojSlovakia, polskiego partnera portalu do bezpłatnej nauki języka słowackiego Slovake.eu.

[Daniela Wołos]

Partnerem tekstu jest portal Slovake.eu. To platforma online umożliwiająca naukę języka słowackiego za darmo.

Czytaj także:
Lista płac osób znających język słowacki (2015)

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress