Ksiądz Halík nie jest Charlie. Czescy publicyści krytykują duchownego

Tomáš Halík ogłosił: „Ja nie jestem Charlie” | fot. Petr Novák

Czeski katolicki ksiądz i teolog Tomáš Halík w artykule opublikowanym w dzienniku Lidové Noviny prowokuje dyskusję w sprawie Charlie Hebdo. Swoją polemikę rozpoczyna słowami: Ja nie jestem Charlie. Tekst spotkał się z ostrą krytyką ze strony czeskich publicystów.

Halík na wstępie swojego tekstu odmawia przypięcia sobie odznaki z hasłem „Je suis Charlie”, ale nie oznacza to, że nie współczuje ofiarom ataku terrorystycznego we Francji i ich rodzinom ani też tym bardziej, że usprawiedliwia zamachowców. Chce w ten sposób zaprotestować przeciwko temu, czego – jego zdaniem – wszyscy jesteśmy teraz świadkami (a także współodpowiedzialnymi): szerzeniu nienawiści wobec muzułmanów jako sprawców wszelkiego zła. Halík – jako orędownik dialogu wspólnoty chrześcijańskiej z przedstawicielami innych wyznań, w tym islamu – sprzeciwia się terroryzmowi i islamskiemu fundamentalizmowi, ale ostrzega też przed populistami, którzy na strachu europejskiego społeczeństwa przed muzułmanami chcą budować swoją polityczną pozycję. Nazwanie przez prezydenta Francji rysowników czasopisma „bohaterami” – jego zdaniem – pokazuje jak płaska i pusta jest polityczna kultura, którą reprezentuje Hollande.

Charlie Hebdo to cynizm i dekadencja

Halík stanowczo oświadcza, że nie utożsamia się z poglądami reprezentowanymi przez Charlie Hebdo. Wartości, które wyznają określa mianem cynizmu i dekadencji. Przeciwstawia im humor, ironię i polemikę, które jego zdaniem powinny i mogą być skuteczną bronią przeciwko fanatyzmowi i terroryzmowi. Czasopismo oskarża zaś o „nieodpowiedzialne dolewanie oliwy do ognia nienawiści pomiędzy ludźmi i kulturami”. Zamieszczane przez nie karykatury porównuje do tych najgorszych, antysemickich publikacji, znieważających Żydów.

Halík traktuje sprawę z Charlie Hebdo jako pretekst do dyskusji nie tylko na temat wolności słowa i jej granic, a także potrzebie odpowiedzialności. W swoim krótkim tekście pyta przede wszystkim o kondycję zachodniej kultury i przestrzega przed traktowaniem cynizmu za jej symbol. Jest to wreszcie także jego osobisty protest przeciwko nieprzemyślanej i nazbyt emocjonalnej reakcji na atak terrorystyczny we Francji, której głównym celem powinni być islamscy terroryści, nie zaś imigranci i mniejszość muzułmańska nie mająca z tym zamachem nic wspólnego.

Petr Honzejk: Tomáš Halík jak Miloš Zeman

Głos Halíka w tej sprawie jest na tyle wyraźny i zdecydowany, że szybko doczekał się odpowiedzi ze strony swoich krytyków. Na jego słowa ostro zareagował m.in. dziennikarz Hospodárských Novin Petr Honzejk zarzucając Halíkovi wejście w retorykę krytykanctwa i porównując sposób prowadzenia przez niego wywodu do stylu prezydenta Miloša Zemana, co można potraktować jako znaczący przytyk. Jego artykuł nosi zresztą tytuł: „Ježíši, probuď se, Halík se zbláznil“ („Jezu, obudź się. Halík zwariował“), będący chyba setną już parafrazą napisu na murze „Lenine, probuď se, Brežněv se zbláznil“ („Leninie, obudź się, Breżniew oszalał“) pochodzącego z okresu praskiej wiosny.

To nie jedyny głos w tej polemice. Bardziej konstruktywnej krytyki stanowiska Halíka dokonał publicysta tygodnika „Respekt“ Jan Macháček, który uważa rysowników za bohaterów broniących wolności słowa – jednej z wartości europejskich. Jego zdaniem Halík myli się uważając stworzone przez nich karykatury Mahometa za przejaw cynizmu i dekadencji.

[Olga Bogdan]

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2023 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress