CNN o Bratysławie: To pasjonujące miasto. A jak jest naprawdę? [opinia]

Bratysława na liście najbardziej fascynujących miast CNN | fot. Peter Zelizňák

Mieszkańców Bratysławy zaskoczyła ostatnio wiadomość, że telewizja CNN zaliczyła to miasto do grona sześciu najbardziej interesujących w Europie miast leżących na pograniczu państw i kultur. Fakt ten w stolicy Słowacji wywołał niemałe poruszenie; wielu pytało się, czy to aby nie przyspieszony żart primaaprilisowy. Oprócz Bratysławy w wyróżnionym gronie znalazły się również hiszpańskie San Sebastian, norweskie Kirkenes, francuskie Lille, szwedzkie Malmö i włoski Triest.

Mieszkańcy słowackiej stolicy mają do swojego miasta stosunek ambiwalentny. Kochają je, to jasne, jednak zauważają też niekompetencje kolejnych włodarzy stolicy i wiele zaprzepaszczonych szans na promocję swojej małej ojczyzny na świecie. Kto – również w Polsce – słyszał o tym, że Bratysława (w przeszłości nosząca dumną nazwę Pressburga lub Pozsony) była przez trzysta lat stolicą monarchii węgierskiej, a śladem tego jest pięknie odrestaurowany, górujący nad miastem zamek? Kto wie, że miasto to łączyła już przed wiekiem z Wiedniem  tramwajowo-kolejowa linia? Kto odwiedził odbywające się co roku  w czerwcu uroczystości, odtwarzające pieczołowicie rytuał koronacji habsburskiego władcy w katedrze św. Marcina? O większości z tych faktów wspomina również materiał CNN.

Bratysława to miasto, które bardzo ucierpiało w wyniku zniszczenia większej części zabytkowej starówki w socjalistycznych czasach. Niestety również dzisiaj prawie nie istnieje jakakolwiek długofalowa ochrona dziedzictwa i zabytków, a w Bratysławie likwiduje się ostatnie winnice, unikatowe przyrodniczo małokarpackie lasy lub choćby zabytkowe fabryki pod dyktando deweloperów, tworzących śmiałe plany „szklanych domów” w środku miasta. Bardziej niż utopijną wizję Żeromskiego przypomina to jednak pewien film Barei. Wystarczy przypomnieć sobie scenę, w której dyrektor odpowiedzialny za zmiany w przestrzeni  miejskiej ustawia model wieżowca na środku „parkowego” fragmentu makiety ze słowami  „…a niech sobie stoi w zieleni”.  Ostatnia, budząca kontrowersje  kampania promocyjna Bratysławy skupia się głównie na młodych mieszkańcach Wiednia proponując w ulotkach, plakatach i wkładkach w austriackich czasopismach tańszą wersję weekendowej rozrywki z Trabantem w tle.

Bratysławę – jedyną bodajże stolicę bezpośrednio graniczącą z dwoma innymi państwami – docenia się jednak coraz bardziej w świecie, choć do te tej pory były najczęściej opowieści z pod znaku pasjonatów szukających miejsca innego niż wszystkie. Od czasu do czasu w lokalnych mediach pojawia się jeszcze opowieść o Amerykaninie, który przyjeżdżając na placówkę dyplomatyczną lub zakochując się w obywatelce Słowacji, uległ fascynacji Bratysławą i od tego czasu nie wyobraża sobie życia w innym miejscu.

Trzeba przyznać, że nie tylko turystom Bratysława i jej okolice mają wiele do zaoferowania. Naddunajska stolica jest miejscem, gdzie również się pracuje i prowadzi światowe interesy, jednak mieszkać najlepiej jest w zielonych, słynących kiedyś mocno z winiarstwa dzielnicach oraz gminach na obrzeżach Bratysławy. Ceny nieruchomości są często tańsze po węgierskiej i austriackiej stronie, niż w ścisłym centrum miasta, jednak dzięki gęstej sieci dróg nie istnieje problem codziennego dojazdu. Mieszkańcy Bratysławy doceniają sąsiedztwo Austrii udając się na zakupy żywności, odzieży, komputerów i wyposażenia mieszkań, dostępnych w większym wyborze i ilości marek – lecz często w porównywalnej cenie. Węgierska granica kusi również turystycznymi atrakcjami (termalne baseny oferują tam często lepsze i tańsze warunki wypoczynku) a także szerokim asortymentem tańszej żywności.

Materiał CNN wpisuje się w stale rosnącą popularność  tej destynacji u zagranicznych turystów, w zeszłym, rekordowym bowiem roku Bratysławski Kraj (województwo) odwiedziło ponad milion turystów. Niestety, niewiele jest wśród nich Polaków. Marta Kučerová, dyrektor Słowackiej Agencji Turystycznej (Slovenská agentúra pre cestovný ruch) oceniła, że dzięki tego typu komentarzom w światowych mediach zainteresowanie Słowacją i jej stolicą będzie rosnąć jeszcze szybciej.

[Arkadiusz Kugler]

Autor jest słowacystą, przewodnikiem turystycznym. Mieszka i pracuje w Bratysławie http://about.me/arkadiuszkugler

O autorze
Dziennikarz i założyciel serwisu Novinka.pl.
Dodaj komentarz

Podaj swoje imię

Twoje imię jest wymagane

Podaj prawidłowy adres email

Adres email jest wymagany

Wpisz swoją wiadomość

Novinka.pl © 2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress